Ostatnio staram się wykańczać napoczęte wcześniej kosmetyki. Efektem tego jest gigantyczne denko, które nazbierało mi się przez ostatni kwartał. Postanowiłam je podzielić na kilka wpisów, zaczynając od kolorówki, której jest najmniej.
Kwartalne zużycia cz.1.: podkłady i tusze do rzęs







