Żele do mycia twarzy: Eva Simple, Eva Natura, Himalaya Herbals

Moja codzienna pielęgnacja twarzy składa się zazwyczaj z czterech etapów – na początku zmywam twarz żelem, następnie zmywam oczy płynem micelarnym (czasem na odwrót), po czym tonizuje skórę i nakładam na nią krem lub olej. Żel do mycia twarzy pełni dla mnie bardzo ważną rolę, ponieważ ma oczyścić skórę i przygotować ją do przyjęcia substancji aktywnych zawartych w kremie lub oleju.

Obecnie jestem na etapie poszukiwania żelu idealnego, dziś przedstawię Wam trzy, które miałam okazję przetestować w ostatnim czasie. Opiszę każdy z osobna, na koniec krótko podsumowując.

Czego więc oczekuję od samego żelu? Przede wszystkim by oczyścił skórę twarzy nie podrażniając jej, ani nie wysuszając. Który spisał się u mnie najlepiej?

Eva Simple Żel do mycia twarzy z Zieloną Herbatą

Eva Simple Żel do mycia twarzy z Zieloną Herbatą

  • Zielona herbata – wymiata z organizmu wolne rodniki przyśpieszające starzenia się organizmu, dodaje energii skórze starzejącej się, wpływa korzystnie na naczynka krwionośne, powodując ich obkurczenie i zmniejszenie rumienia

Cena: ok. 6 zł

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Glycerin, Sodium Chloride, Camellia Sinesis Leaf Extract, PEG-7 GlycerylCocoale, Betaine, DMD Hydantoin, Allantoin, Parfum, Lactic Acid, Tetrasodium EDTA, Methylchloroisothiazolinone/Methylisothlazolinone, Propylene Glycol, Hexyl Cinnamal

Moja opinia: Żel o przeciętnym składzie, gdzie głównym składnikiem jest SLES (który jest nieco łagodniejszy od SLS). Zaraz za nim substancja łagodząca (Lauryl Glucoside). Poprawnie spełniał swoją funkcję, choć zdarzało się, że musiałam użyć dodatkowo płynu micelarnego do zmycia resztki podkładu. Nie wysuszał, ani nie powodował na mojej skórze podrażnień. Mimo niskiej ceny żel nie był zbyt wydajny, a jego skład mnie nie zachwycił (substancje aktywne i łagodzące znajdują się w niewielkich ilościach), dlatego raczej już do niego nie wrócę.

Eva Natura Orzeźwiający Żel Oczyszczający (Siła Ziół)

Eva Natura Orzeźwiający Żel Oczyszczający (Siła Ziół)

  • Aloes – cenne substancje biologicznie czynne powodują, że roślina ta ma wybitne działanie przeciwzapalne, bakteriobójcze, łagodzące, nawilżające, regenerujące, ściągające, chroni przed promieniowaniem słonecznym. Jest doskonałym środkiem gojącym przy skórze łojotokowej, ze stanami zapalnymi. Skutecznie nawilża skórę przesuszoną, ze skłonnościami do łuszczenia, poprawia elastyczność i ukrwienie skóry starzejącej się.
  • Czerwona koniczyna – zawiera w sobie izoflawony, które mają strukturę zbliżoną do ludzich estrogenów, a także naśladują estrogeny przyłączając się do ich specyficznych receptorów, aktywując je i w konsekwencji zmniejsząc objaw deficytu związanego z menopauzą. Wpływają więc na zwiększenie syntezy kolagenu i redukcje objawów starzenia się skóry.
  • Rumianek – charakteryzuje się działaniem przeciwzapalnym, łagodzącym, zmnieszającym obrzęki, zmiękczającym skórę, poprawiającym koloryt skóry, delikatnie oczyszczającym i ujędrniającym skórę oraz odświeżającym cerę.

Cena: ok. 5 zł

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Glycerin, Sodium Chloride, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Allantoin, Trifollum Pratense (Clover) Flower Extract, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Parfum, Lactic Acid, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone/Methylisothlazolinone, Propylene Glycol, Tetrasodium EDTA, Limonene, Linalool

Moja opinia: Żel o podobnym składzie, jednak z większą ilością ekstraktów. Dobrze spełnia swoje zadanie, choć podobnie do poprzednika zdarza mu się czegoś coś pozostawić na skórze (obu używałam bez szczoteczki do mycia). Odczucia mam podobne do poprzednika – nie podrażnia i nie wysusza. Był nieco bardziej wydajny. Nie wiem czy do niego wrócę. 

Himalaya Herbals żel oczyszczający do skóry normalnej i mieszanej

Himalaya Herbals  żel oczyszczający do skóry normalnej i mieszanej

  • Miodla indyjska – zawiera dużą ilość przeciwutleniaczy, które chronią skórę przed przedwczesnym starzeniem, usuwa bakteria i zanieczyszczenia, które mogą powodować powstanie wyprysków, zmniejsza suchość skóry
  • Ekstrakt korzenia Ostryżu Długiego – jest bogaty w żelazo, posiada właściwości przeciwzapalne, chroni przed wolnymi rodnikami, łagodzi stany zapalne.

Cena: ok. 22 zł

Skład: Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Melia Azadirachta Leaf Extract, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoyl Glutamate & Disodium Cocoyl Glutamate, Glycerin, Acrylates C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Curcuma Longa Root Extract, Phenoxyethanol,  Sodium Hydroxide, Parfum, Methylchloroisothiazolinone & Methylisothiazolinone, Sodium Metabisulfite, Citric Acid, Disodium EDTA, Tocopheryl Acetate, CI-19140, CI: 42090, Butylphenyl Methylpropional, Hexylcinnamal.

Moja opinia: Żel o ziołowym zapachu bez SLS/SLES, za to z ALS o podobnym działaniu. Również zawiera składniki łagodzące jego działanie. Ekstrakt z liścia miodyli indyjskiej już na trzecim miejscu w składzie co świadczy o jego wysokiej zawartości za co wielki plus. Nie mam z reguły dużego problemu z trądzikiem, jednak mam wrażenie, że podczas stosowania żelu ropne krostki pojawiały się u mnie rzadziej. Żel był bardzo gęsty, przez co dość wydajny. Jego cena jest adekwatna do działania – oczyszczał, nie podrażniał i nie wysuszał. Być może kiedyś do niego wrócę, chociaż wolę słodsze zapachy.

Żele do mycia twarzy

Podsumowanie:

Każdy z tych trzech kosmetyków zawierał silnie oczyszczające detergenty, żaden jednak nie zrobił mi krzywdy. Opakowania podobne – klasyczne tubki, których zwolenniczką raczej nie jestem – na koniec trzeba przecinać opakowanie by wydobyć resztę kosmetyku, a nie jest to znowu tak higieniczne jak butelka z pompką. Najbardziej byłam zadowolona z żelu do mycia twarzy Himalaya Herbals, który testowałam najpóźniej, ponieważ przy jego stosowaniu zauważyłam pozytywne zmiany na mojej skórze. Niestety wszystkie trzy żele są na ten moment jak dla mnie za mało dostępne – nie widziałam ich w popularnych drogeriach (Super-Pharm, Rossmann, Hebe), chociaż zauważyłam, że coraz więcej produktów marki Himalaya się tam pojawia. Każdy z powyższych żeli jest ok, ale żaden z nich nie należy do grona moich ulubieńców.