Gorgol – Szczotka do włosów z włosia dzika z nylonowymi igiełkami

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on RedditEmail this to someone

Ostatnio w szale urodowych zakupów stałam się posiadaczką szczotki z włosia dzika. Zapragnęłam szczotki z naturalnego włosia, przejrzałam mnóstwo stron, aż w końcu dotarłam do tej.
Na trop szczotki Gorgol trafiłam poprzez szczotkę Mason Pearson, która była bardzo zachwalana przez bloggerki i vlogerki. Niestety na ten moment tamta wersja była dla mnie za droga, pomimo że słyszałam opinie, że taka szczotka to wydatek na lata, w końcu zdecydowałam się na jej polski odpowiednik :).

Szczotkę zakupiłam na allegro, u EnzoPolskaPl, sprzedawcy, który ma ponad 5000 pozytywnych komentarzy za sprzedaż (0 negatywów, 3 neutralne). Na allegro niestety łatwo się naciąć na kiepskich sprzedawców. Razem z przesyłką za szczotkę zapłaciłam ok. 42 zł.

Moja mama się śmieje, że szczotka wygląda podobnie do szczotki dla mojego psa, no cóż skojarzenie prawdopodobnie budzi naturalne włosie. U mnie ona takich skojarzeń nie budzi, zresztą mimo wszystko najważniejsze jest, czy spełnia swoje funkcje :) Design jest prosty, szczotka ma dużą powierzchnie (13 rzędów) przez co doskonale nadaje się dla osób, które mają sporą powierzchnie do uczesania (sama obecnie mam włosy sięgające za łopatki, a wciąż zapuszczam;)). Szczotka jest dobrze wyprofilowana, dobrze trzyma się w dłoni. Plusem jest też to, że szczotka ma dziurkę w rączce, dzięki czemu można ją również powiesić.

Włosie dzika– naturalne, miękkie i elastyczne włosie, dzięki któremu możemy w sposób delikatny rozczesać nasze włosy, przy gęstym rozmieszczeniu igiełek usuwa z włosów zanieczyszczenia i pomaga rozprowadzić naturalne sebum od nasady po same końce
Włosie nylonowe– są mniej delikatne, jednak bardzo skuteczne w rozczesywaniu włosów, prawdopodobnie z tego względu jedna nylonowa igiełka przypada na pęczek włosów dzika :)

„Szczotka doskonale rozczesuje i wygładza włosy a przy tym dodaje im objętości.” Szczotka na pewno dobrze rozczesuje moje włosy, wygładzając je, i nie elektryzując. Czy dodaje objętości, nie zauważyłam, jednak co najważniejsze nie puszy włosów.

„Włosie szczotki zostało wykonane z sierści dzika, a dodatkowo posiada rozczesywacz (czyli igiełki) z średnio twardego nylonu, które rozczesują włosy idealnie od nasady po same końce, igiełki również masują skórę głowy.”Posiadając szczotkę z igiełkami ze średnio twardego nylonu aż boję się pomyśleć, jaki efekt daje twardy nylon. Niektórym te włoski mogą się wydawać zbyt drapiące, mi one nie przeszkadzają, ba powoli zaczynam lubić taki masaż głowy (na pewno nie zaszkodzi mi to przy zapuszczaniu włosy, liczę na to, że pobudzi krążenie skóry głowy i choć odrobinę przyspieszy ich porost). Nie zauważyłam żeby szczotka wyrywała włosy przy rozczesywaniu za co wielki plus. Wrażliwcom, a także osobom które nie mają problemu z rozczesywaniem włosów zalecałabym jednak zakup szczotki bez nylonu ;).

„Szczotka dzięki sierści z dzika jest przeznaczona do wszystkich rodzajów włosów a bardzo dobrze sobie radzi z włosami twardymi, trudno rozczesującymi czy plączącymi się, nadaje się do włosów długich jak i krótkich czy przedłużanych.” Czy sprawdzi się faktycznie do włosów przedłużanych, prawdopodobnie tak, być może któraś z Was to potwierdzi ;). Sama mam wymagające włosy, które się plączą na końcach (które niegdyś nieźle zniszczyłam farbowaniem, może kiedyś napiszę o moich włosowych przejściach, bo kolorów na głowie miałam naprawdę dużo – od blondu, przez pomarańczowe, do wpadającego w czerń brązu) i niezbyt dobrze znoszą chłodne powietrze i powiewy wiatru. Szczotka radzi sobie z nimi bardzo dobrze, nie muszę już poświęcać tak dużo czasu na rozplątywanie kołtunów.

Jak na razie jestem bardzo zadowolona. Jedyną wadą jaką zauważyłam są te dość twarde nylonowe włoski, ale do tego można przywyknąć, a wręcz polubić. No może nie pogardziłabym jeszcze dodatkową szczotką do czyszczenia tej (np. taka jak jest przy niektórych modelach Mason Pearson)

Poniżej możecie zobaczyć jak wyglądają moje włosy po rozczesaniu ich tą szczotką (możecie je powiększyć poprzez kliknięcie w obrazek) – niestety brak mi dostatecznie dobrego aparatu i ciężko złapać mi dobre światło (brr na szczęście od teraz będzie już tylko jaśniej ;)) Obiecuję dodać jakieś lepsze w skończonym okresie czasu.

 

Po rozczesaniu włosów szczotką Gorgol nakładam na końcówki olejek arganowy (nie użyłam go na zdjęciach), dzięki czemu efekt pięknych błyszczących włosów utrzymuje się dużej (tak naprawdę jestem dopiero na początku mojej przygody włosowej i jak na razie są zadawalające, ale pracuję nad tym by z czystym sumieniem powiedzieć, że są w pełni zdrowe i piękne:))

Napiszcie w komentarzach co stosujecie do czesania włosów :)

PS Z racji, że wpadam w włosomaniactwo i zarażam tym koleżankę, współautorkę tego bloga, możecie spodziewać się w najbliższym czasie sporo recenzji kosmetyków do włosów, m.in. farby do włosów Khadi (jasny brąz), nowej wersji szamponu babydream – Leichtkämm-Shampoo, a także napisze Wam kilka słów o zestawie do regereracji włosów i skóry głowy maskami Pilomax.

  • Szczotka do włosów z włosia dzika z nylonowymi igiełkami – prezentuje się rewelacyjnie i chyba będzie idealna do moich włosów.