Serum z witaminą C: GlySkinCare

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on RedditEmail this to someone

Witamina C nazywana jest powszechnie królową młodości, gdyż działa antyoksydacyjnie. Kosmetyki w których jest zawarta potrafią przynieść bardzo pożądane rezultaty – rozjaśnienie przebarwień, wzmocnienie naczyń krwionośnych, a także wiele innych. Kilka miesięcy temu rozpoczęłam stosowanie serum z witaminą C GlySkinCare. Jak się u mnie sprawdziło?

Serum z witaminą C GlySkinCare

Serum znajduje się w butelce z ciemnego szkła, które ma chronić produkt przed promieniowaniem UV. Opakowanie jest wyposażone w pipetkę, która ułatwia nakładanie produktu na twarz. Dodatkowo buteleczka znajdowała się w papierowym kartoniku na którym widoczny był opis produktu. Całość prezentowała się bardzo prosto, estetycznie. Osobiście bardzo lubię taki minimalizm.

Serum zawiera 7,5% kwasu L-askorbinowego, a jego pH wynosi 3. Nie jest to bardzo wysokie stężenie, jednak powinno się dobrze sprawdzać w przypadku cienkiej skóry, np. wokół oczu.

Kosmetyk należy stosować na noc, po umyciu twarzy, nałożyć 5-6 kropel serum na twarz pod krem lub zamiast kremu. Muszę przyznać, że zdarzało mi się stosować go nieco więcej, stąd dość duże zużycie.

Podczas stosowania serum nie odczuwałam żadnych niedogodności – nie powodowało u mnie zaczerwienienia, ani uczucia pieczenia. Kosmetyk może powodować uczucie ciepła, czego również nie odczułam.

Intensywne serum z witaminą C GlySkinCare stosowałam codziennie przez około dwa miesiące po czym moja regularność spadła, miałam ochotę spróbować czegoś innego. Podczas kuracji nie zauważyłam spektakularnych efektów. Miałam dni, kiedy moja cera wydawała się bardzo promienna, jednak nie był to efekt stały przez co trudno mi jednoznacznie przypisać efekt temu serum. Nie mam dużego doświadczenia z podobnymi produktami, jednak spodziewałam się bardziej odczuwalnych efektów na skórze.

Więcej informacji na temat serum z witaminą C GlySkinCare znajdziecie tutaj lub tutaj.