Olej aloesowy Mohani

Nie od dziś wiadomo, że aloes jest rośliną o właściwościach łagodzących, nawilżających i regenerujących. Wielokrotnie ekstrakt z aloesu pomógł mi załagodzić „pokrzywkę”, która powstała mi na ciele jako objaw alergiczny, ukoił swędzenie po ugryzieniu komara. Gdy tylko pojawiła się okazja, by wypróbować jeden z nowych olejów Mohani, które pojawiły się w Helfy wybór był prosty. Olej aloesowy wybrałam przede wszystkim ze względu na mój aktualny stan skóry twarzy – chcąc załagodzić zmiany zapalne oraz zredukować widoczność blizn potrądzikowych.

Olej aloesowy Mohani

Zacznijmy od kwestii praktycznych. Olej znajduje się w eleganckiej butelce z ciemnego szkła, która chroni zawartość przed promieniowaniem słonecznym. Bardzo podoba mi się prosty, estetyczny design opakowania. Dużym atutem butelki jest pipetka, którą nakładamy produkt. Kosmetyk jest w 100% naturalny, nie był testowany na zwierzętach, ani nie zawiera składników odzwierzęcych. Olej aloesowy Mohani, jak możemy przeczytać na stronie sklepu powstał poprzez staranne macerowanie liści aloesu w naturalnym olejku sojowym. Skład jest krótki, dobry, a konserwantem jest tu witamina E. Mimo, że jest to produkt naturalny, mamy bardzo dużo czasu na zużycie oleju – mój egzemplarz jest ważny do stycznia 2019 roku.

Olej aloesowy Mohani

Olej stosowałam głównie na twarz, aplikując go na stonizowaną skórę, tak by uzyskać lekki poślizg. Olej bardzo dobrze się rozprowadzał na skórze, pozostawiając po sobie lekką oleistą warstwę (słowo lekka jest tu bardzo istotne, ponieważ w przeciwieństwie, np. do oleju tamanu warstwa ta była lekko oleista, ale nie lepka). Skóra po jego używaniu była odpowiednio nawilżona, a blizny potrądzikowe stały się bardziej płaskie, mniej widoczne. Niestety na stany zapalne olej nie działał tak dobrze jak olej tamanu, jednak przy drobnych zmianach trądzikowych radził sobie bardzo dobrze.

Olej stosowałam również na włosy, głównie na suche końcówki by je lekko natłuścić, poprawić ich wygląd. Dobrze się sprawdza w tej roli, ponieważ nie obciąża ich. Trudno mi jednak określić czy je zabezpieczał przed czynnikami zewnętrznymi.

Produkt stosowałam raz do olejowania końcówek włosów, jednak efekt był podobny jak w przypadku innych olejów, a przy mojej obecnej długości taka buteleczka starczyła by mi maksymalnie i przy dłużej oszczędności na kilka użyć.

Komu polecam olej? Przede wszystkim osobom o suchej i wrażliwej skórze, również trądzikowej, lecz nie z przewlekłymi stanami zapalnymi. Myślę, że mógłby się również spodobać posiadaczkom cery dojrzałej.

Olej znajdziecie wyłącznie w sklepach sieci Helfy, w tym w sklepie internetowym: tu też przeczytanie więcej na temat oleju aloesowego Mohani.