Mój pierwszy raz z hybrydami

Jeszcze do niedawna paznokcie hybrydowe kojarzone były przede wszystkim z salonami kosmetycznymi. Obecnie są one coraz bardziej powszechne, a trwały manicure w domowym zaciszu może zrobić nawet taki laik jak ja! :) Dziś Wam opowiem i przedstawię pierwsze efekty moich poczynań związanych z hybrydami. Nie będzie wymyślnych stylizacji, ale do tego mam nadzieję uda mi się kiedyś dojść na własny użytek ;)

Duet BlueSky

Od czego się zaczęło?

O rozpoczęciu przygód z hybrydami myślałam już od dłuższego czasu. Brakowało mi jednak impulsu, sprzętu.Na spotkaniu blogerek w Katowicach miałyśmy otrzymać do testów wybrany kolor lakieru do paznokci od Blusky Polska oraz bazę i top. Postanowiłam, że jest to idealny moment by zacząć. Tak, mogłabym poprosić koleżankę, która od jakiegoś czasu stosuje lakiery hybrydowe by pomogła mi w testach, ale doszłam do wniosku, że chcę spróbować sama. Zamówiłam więc lampę i doposażyłam się w niezbędne minimum. Bardzo pomocny był dla mnie wpis Anety „Hybrydy krok po kroku: jak zacząć, co kupić, wady i zalety”Postępując więc według jej instrukcji (nie stosowałam primera), stworzyłam u siebie na paznokciach pierwszy manicure hybrydowy :)

Mój pierwszy raz

Może to brzmieć zabawnie, ale nieco się stresowałam. W końcu nakładałam na paznokcie coś, czego nie będzie później tak łatwo zmyć. Nałożyłam ostrożnie bazę, a następnie nakładałam cienkie warstwy lakieru. W pełni satysfakcjonujące mnie krycie osiągnęłam przy trzech warstwach. To czego nie mogę pominąć to intensywny zapach przypominający emalię, był dla mnie nieco duszący, dlatego w trakcie wykonywania manicure musiałam otworzyć okno.

Nie jestem do końca zadowolona z efektu przy skórkach, jednak myślę, że jest to kwestią wprawy – później będzie lepiej!

Baza i top 2 w 1 BlueSky i lakier do paznokci BlueSky 80608

Duet BlueSky

Manicure wykonałam z użyciem bazy i topu (2 w 1) BlueSky Soak Off Gel Basa & Top oraz lakieru BlueSky w kolorze nr 80608. Produkt 2 w 1 dobrze sprawdzał się zarówno jako baza, jak i top coat, chociaż nie mam porównania z innymi produktami. Mi się w każdym razie bardzo dobrze je aplikowało. Kolor lakieru jaki sobie wybrałam to pastelowy blady róż. Bałam się brać ciemniejszy kolor ze względu na widoczność niedociągnięć. W tym kolorze nie czułam się na początku dobrze. Przy tym kolorze moja dłoń wydaje się ciemna, a do takiego efektu nie jestem przyzwyczajona. Ale wiecie co? Im dłużej mam go na paznokciach tym bardziej jestem do niego przekonana. Myślę, że będzie wyglądał pięknie w przypadku długich paznokci!

Paznokcie noszę już przeszło tydzień, i jestem bardzo zadowolona. Pojawił się już odrost, lakier dalej się dobrze trzyma, choć przy skórkach zaczyna się nieco odklejać i haczyć. Jedyny odprysk mam na palcu wskazującym lewej ręki, i jest on naprawdę minimalny. Wydaje mi się, że powstał na skutek zetknięcia się z tarką kuchenną choć nie jestem tego pewna. Jak na pierwszy raz myślę, że jest bardzo dobrze!

Próbniki z lakierem BlueSky 80608
Lakier na wzornikach. Po lewej dwie warstwy, po prawej trzy warstwy
Lakier do paznokci BlueSky 80608
Lakier na paznokciach po 9 dniach

Co dalej?

Myślę, że nie jest to koniec mojej przygody z lakierami hybrydowymi. Klasyczne lakiery do paznokci zwykle odpryskiwały u mnie po 2-3 dniach, i zdecydowanie wolę poświęcić trochę więcej czasu by mieć bardziej trwały efekt, niż malować paznokcie kilka razy w tygodniu.