Mazidła: Wygrana u Mineralnej Kasi

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on RedditEmail this to someone

Niedługo minie miesiąc odkąd zanoszę się na post w którym chciałam opisać wygraną w konkursie organizowanym przez Mineralną Kasię razem ze sklepem Mazidła.com. Powodów przez które to wszystko się przedłużyło jest kilka – nie udało mi się zdać egzaminów tak szybko jak planowałam, a chwile po niej rozpoczęłam praktyki i wciąż próbuje się przyzwyczaić do wstawania o 6, później nie pasowało mi światło do zdjęć itp. itd. Ale koniec z usprawiedliwianiem, przedstawiam Wam produkty, które były nagrodą we wspomnianym konkursie :)

Co jest w nich najlepsze? Nadają się zarówno do stosowania samodzielnie, jak i do tworzenia własnych kosmetyków :)

Ekologiczny olej jojoba

To ze względu na ten produkt wzięłam udział w konkursie. Dlaczego? Mam suchą cerę, a końcówki moich włosów wciąż pamiętają jak aplikowałam na nie różne chemiczne specyfiki mające nadać im upragniony kolor (nie wiedziałam, jaki to ma być kolor więc trzeba było spróbować różnych…). Po około dwóch latach od zaprzestania farbowania wciąż nie jestem zadowolona z ich stanu. Wiążę zatem z nim dość duże nadzieję, na razie muszę przyznać, że użyłam go dopiero kilka razy, ale dla własnego dobra i rzetelności recenzji (którą planuję) postaram się być bardziej regularna :)

Ekologiczny olej jojoba

Ekologiczny olej jojoba

Spirulina

Czyli zielono-niebieska mikroalga. Jeszcze nie wiem do końca jak ją wykorzystam, być może pomoże mi z pojedynczymi krostkami, która wyskakują mi na twarzy. Na stronie mazideł znalazłam przepis na maseczkę spirulinową, który zamierzam sprawdzić i mam nadzieję, że nie zmusi mnie do tego żadne podrażnienie słoneczne – trzymam się na baczności :)

Spirulina

Spirulina

Glinka brazylijska czarna

Ostatnio bardzo polubiłam się z glinkami i muszę przyznać, że zdecydowanie lepsza konsystencja wychodzi mi, gdy dodaje składniki „na oko” ;) Bardzo intryguje mnie jej działanie na przetłuszczanie się skóry głowy.

Glinka brazylijska czarna

Glinka brazylijska czarna

Jak pewnie zdążyłyście zauważyć artykuł podzieliłam na dwie części, bo tak się akurat składa, że 3 z otrzymanych kosmetyków należy trzymać w lodówce, trzy w temperaturze pokojowej. Bardzo mi się podoba, że taka informacja jest podana na każdym półprodukcie.

Kosmetyki Mazidła

Ekologiczny hydrolat z róży damasceńskiej

Jest to mój pierwszy hydrolat. Uwielbiam zapachy różane dlatego od samego początku przypadł mi do gustu. Zdecydowanie lepszy od wody różanej.

Ekologiczny hydrolat z róży damasceńskiej

Potrójny kwas hialuronowy (roztwór 1,5%)

O nim też dużo dobrego słyszałam, ale dotychczas się na niego nie skusiłam, być może odstraszało mnie słowo kwasy. Teraz już wiem, że przyjrzę mu się bliżej – mam przeczucie, że się polubimy.

Potrójny kwas hialuronowy

Ekstrakt z owocu granatu

Co prawda jestem zdania, że witaminy najlepiej spożywać z jedzeniem, ale mam zamiar go wypróbować choćby do wzbogacenia mazideł, które mam zamiar stworzyć o bardzo ładny różowy kolor.

Ekstrakt z owocu granatu

Ekstrakt z owocu granatu

 

Podsumowując

Jeszcze raz serdecznie dziękuję za przesyłkę, zarówno Kasi, jak i sklepowi Mazidła.com. Na pewno skorzystam ze wszystkiego, ale że jestem „w gorącej wodzie kąpana” i od razu chciałabym realizować swoje dziwne pomysły – przed próbą komponowania własnych kosmetyków planuję zgłębić trochę teorię.

Mimo, że mam ostatnio sporo na głowie, planuję poświęcić więcej czasu dla tego bloga, ponieważ jest to coś co lubię. Będę wdzięczna za wszelkie uwagi i sugestie, zarówno dotyczące treści, zdjęć czy szablonu :)

  • Justyna F

    Też kiedyś bałam się słowa „kwasy”, ale okazuje się, że czasem mają zbawienny wpływ na naszą skórę :) myślę, że polubiłabym olejek jojoba…

  • Gratuluję wygranej :)

  • :) Miłego używania :) I mixowania swoich kosmetyków;)

  • Gratulacje!

  • Una

    Gratuluję wygranej!
    Bardzo lubię ten hydrolat, spirulinę, olej jojoba i kwas hialuronowy. Nigdy jeszcze nie miałam ich w tych opakowaniach. Zrobiłam wielkie zapasy na Mazidłach tuż zanim opakowania się zmieniły.