Lakier do paznokci MissX kolor 285

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on RedditEmail this to someone

Dziś przychodzę do Was z recenzją lakieru do paznokci MissX, który przywiozłam ze spotkania blogerek w KatowicachJuż na początku pragnę wspomnieć, że paznokcie maluje dość rzadko, ponieważ lakiery się ich nie trzymają, więc zwykle jeśli je podkreślam to nadając naturalnej płytce połysk za pomocą odżywki. Jednak dziś pokażę, i opiszę Wam lakier do paznokci MissX w kolorze nr 285.

Lakier do paznokci MissX

Lakier znajduje się w przezroczystym opakowaniu o pojemności 8-mililitrów. Od spodu znajduje się naklejka na której znajdujemy numer koloru, pojemność, adres producenta, numer serii oraz długość przechowywania po otwarciu. Lakier powinno się zużyć w ciągu 12 miesięcy, ja swój otworzyłam po powrocie ze spotkania, czyli na początku marca i wydaje mi się, że konsystencja się nie zmieniła, co jest zdecydowanie na plus.

Przed zastosowaniem lakieru przeczytałam u Gabiby potraktować paznokcie bazą przed nałożeniem tego lakieru, gdyż w innym przypadku może on nam zabarwić płytkę paznokcia.

Lakier do paznokci MissX

Kolor lakieru jest dla mnie dość nietypowy, według mnie jest to odcień ciemnej zieleni z domieszką niebieskiego. Jest to bardzo ładny odcień, chociaż z początku wydawało mi się, że nie jest mój, to w paznokciach pomalowanych tym lakierem czułam się bardzo dobrze, świetnie zgrywa się z ciemnymi ubraniami.

Pędzelek w lakierze jest dość standardowy, bez problemu można nim rozprowadzić lakier na płytce paznokciowej.

Trwałość lakieru uznam za przeciętną. Pomimo zastosowania bazy i topu pierwszy odprysk pojawił się już na drugi dzień (u dziewczyn lakier trzymał się dłużej). To jednak u mnie dość standardowa trwałość lakierów, niestety. Jeśli macie pomysł jak z tym walczyć napiszcie proszę w komentarzu, bo jak na razie to i w hybrydach mogę chodzić do dwóch tygodni, gdyż lakier odpryskuje od góry…

Lakier do paznokci MissX

Praktycznie zawsze przy malowaniu paznokci lakier gdzieś mi skapnie lub wyjadę nim na skórki. W tej sytuacji zawsze towarzyszą mi patyczki kosmetyczne. Obecnie stosuje bawełniane patyczki od Lula Family, które znajdują się w bardzo poręcznym opakowaniu.

Podsumowując, jestem zadowolona z lakieru i mimo przeciętnej trwałości chętnie sięgnęłabym po inne kolory :)

Zachęcam Was do zajrzenia na Fanpage firmy