Książki, które przeczytam w 2017 roku

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on RedditEmail this to someone

Zaglądając do zeszłorocznych postanowień (opisywałam je tutaj) doszłam do wniosku, że spełniłam około połowy z nich. Jednak większość osiągnięć była dla mnie naturalną koleją rzeczy, albo po prostu udało mi się zebrać wszystko w czasie.

W tym roku postanowień nie będzie. Mam za to listę książek, które przeczytam w tym roku. Jakiś czas temu dotarło do mnie, jak wiele czytanie wnosi w moje życie, sposób postrzegania świata, czy choćby dokonywane przeze mnie wybory. Czuję, że się rozwijam.

Dziś chcę się z Tobą podzielić moją książkową listą „Do przeczytania”. Znajdziesz na niej książki o bardzo różnej tematyce, wszystko to, co mnie zainteresowało i do czego będę chciała dotrzeć.

Przeczytam je w 2017 roku

  1. Social Media Start, Jason Hunt
  2. Getting things done, czyli sztuka bezstresowej efektywności, David Allen
  3. Od Urodzenia, Albert Elisa
  4. Bez strachu. Jak umiera człowiek, Magdalena Rigamonti, Adam Ragiel
  5. Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wojłynia, Witold Szabłowski
  6. Damy ze skazą. Kobiety, które dały Polsce koronę, Kamil Janicki
  7. Dobranoc, Auschwitz. Reportaż o byłych więźniach, Aleksandra Wójcik, Maciej Zdziarski
  8. Jeden z nas. Opowieść o Norwegii, Asne Seierstad
  9. Dieta dobrych produktów, Ewa Bednarczyk-Witoszek
  10. Szczęśliwa skóra, Adina Grigore 
  11. Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji, Cho Charlotte
  12. Tajniki DIY z Red Lipstick Monster, Ewa Grzelakowska-Kostoglu
  13. Pokaż swój styl, Aimee Song
  14. Hygge. Klucz do szczęścia, Meik Wiking
  15. Jak prowadzić, Ben Collins

Napisz proszę w komentarzu, jeśli zainteresował Cię jakiś tytuł. A może dodasz do listy coś od siebie?

  • Obecnie czytam Sekrety urody Koreanek i będzie to moja pierwsza przeczytana w tym roku książka. Jest to bardzo ciekawa i pożyteczna książka, jeśli planujemy zadbać o cerę

    • Cały czas staram się dbać o cerę, a dużo dobrego o niej słyszałam :) W podobnej tematyce jest też „Szczęśliwa skóra” :)

  • Super! :) Ja w większość książek się muszę dopiero zaopatrzyć :)

  • Muszę przeczytać książkę „Sekrety Koreanek”, choć obecnie mam w planach kilka innych :)

  • 1, 13 i 14 też planuję przeczytać niebawem :) a 12 będzie u mnie do zgarnięcia w rozdaniu, także już zapraszam! xo

  • Social Media Start jest super, miło sie czyta i dużo wiedzy zawiera.
    Sekrety urody Koreanek też mam na liście do przeczytania, pewnie dużo nowego się nie dowiem i dlatego jeszcze zwlekam z zakupem, ale na pewno prędzej czy później przeczytam :)

    • Muszę się zaopatrzyć w Social Media Start, mam nadzieję, że mi też się spodoba :) Myślę, że Sekrety urody Koreanek też łatwo „wejdą” :)

  • „Sekrety urody Koreanek” i ja mam na liście na ten rok (+ półce :P).
    1 i 2 – czytałam :) Obie polecam. Zwłaszcza 2 ;)

    U mnie w planach na ten rok sporo pozycji programistycznych. Raczej od czasu studiów nie sięgałam po nie za mocno, a ostatnio pare z nich przykuło moją uwagę. + obiecałam pare recenzji na blogu :D Eh…
    Ale przynajmniej odpocznę po tym jak w zeszłym roku rzuciłam sobie wyzwanie 1 książka dot. rozwoju osobistego / mc xD To był błąd. Bo o ile książkę można przeczytać, o tyle takie książek nie powinno się czytać na ilość, a wprowadzać zmiany od razu w życie :) A czasu na to mi brakło… (pracuję nad tym teraz ;) ).

    Ale skoro o takich pozycjach mowa polecam również „4-godzinny tydzień pracy”, Tima Ferriss’a ;) Zdecydowanie zmienia myślenie :)

    • Akurat 1 i 2 jeszcze nie udało mi się dorwać, ale myślę, że na pewno po nie sięgnę :) „4-godzinny tydzień pracy” brzmi bardzo zachęcająco i pewnie za jakiś czas też się na to skuszę, jeśli uda mi się ją kupić lub wypożyczyć :)
      Generalnie też tak masz, że po przeczytaniu inspirującej książki chcesz od razu wszystko szybko wprowadzić w życie, a potem to porzucasz? ;) Ja bardzo często, ale od jakiegoś czasu staram się małymi kroczkami wprowadzać to co dla mnie dobre, nic na siłe :)

      • Oj, tak. Nawet powiedziałabym, że bardziej w trakcie czytania książki. Wszystko, już, od razu. Tyle, że szkoda mi oderwać się od książki – więc zostawiam to na potem… a potem różnie bywa.

        Ale ogólnie uważam, że jeśli lektura zmieni nawet 3 rzeczy w moim życiu to i tak była tego warta ;) A jednak pochłaniam książki nałogowo (a raczej pochłaniałam, bo od kiedy jest dziecko – statystyki mi trochę spadły :D). Także może lepiej przeczytać 5 lektur, z których wyciągnę po 3 dobre zmiany niż jedną, z której wyciągnęłabym 15 :P

        Są też książki, które przydają się z czasem. Np. z „Chcieć mniej” Katarzyny Kędzierskiej korzystam teraz planując mieszkanie :D (przeprowadzka jeszcze w maju). Potem się biorę za szafę ;) Także co się odwlecze :D

        P.S. Jeszcze kolejne tytuły mi przyszły do głowy – Anthony Robbins „Obudź w sobie olbrzyma” oraz Michał Szafrański „Finansowy Ninja” :)