I.M.P.A. Proszek Pumeksowy

Dziś mamy dla Was recenzję proszku pumeksowego. Ten produkt miałyśmy przyjemność otrzymać na spotkanie blogerek, które organizowałyśmy w sierpniu ;)

Od producenta:

Unikalny peeling do usuwania martwego naskórka oraz masażu ciała. Pielęgnuje, zmiękcza i wygładza skórę poprawiając jej wygląd. W rezultacie Twoja skóra będzie o wiele bardziej gładka i miękka w dotyku. Zapewnia fantastyczny efekt już po pierwszym użyciu. Stwórz własną recepturę po prostu dodaj proszek do ulubionego mydła , żelu pod prysznic lub płynu do kąpieli i delikatnie masuj wybrane obszary Twojego ciała.

pumice1

Dostępne kolory:

zielony, niebieski, biały, żółty, czerwony i fioletowy

PROSZEK PUMEKSOWY

działa skutecznie zarówno w domowym spa jak i w profesjonalnych salonach piękności. Może być oferowany jako indywidualny produkt. Może stanowić rozszerzenie dotychczasowej linii produkcyjnej. Jest doskonały jako prezent do innych produktów manicure i pedicure.

Sposób użycia:

Nawilż ciało wodą, nałóż mydło, żel pod prysznic lub płyn do kąpieli na dłoń lub gąbkę wytwórz lekką pianę i dodaj (nasyp) peeling. Delikatnie masuj ciało kolistymi ruchami i następnie spłukaj wodą. Wysusz i nałóż nawilżający krem lub balsam do ciała.

Opakowanie:

Proszek znajduje się w małej plastikowej buteleczce. Opakowanie jest przezroczyste, co umożliwia zobaczenia ile zostało nam jeszcze produktu. Dozownik jest na tyle duży, że umożliwia łatwe wydobycie proszku.

Pumice

Moja opinia:

Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z proszkiem pumeksowym, dlatego pomysł na jego przetestowanie od razu mi się spodobał. Na spotkanie dostałyśmy proszek w odcieniu różowym wraz z pumeksami o których na pewno napiszemy w osobnym poście ;) Częściej stosuję go na stopy niż na inne części ciała. Proszek nie posiada zapachu, nie rozpuszcza się w wodzie. Lubię łączyć go z ulubionymi żelami pod prysznic i wykonywać masaż. Tak samo jak Agnieszka bałam się aplikacji, że wysypię całą zawartość opakowania zaledwie na kilka razy, ale nic takiego nie miało miejsca ;) Buteleczka jest poręczna, dzięki dozownikowi nie wysypiemy za dużo proszku. Świetnie wygładza skórę oraz usuwa martwy naskórek, nie powodując przy tym podrażnień. Na pewno produkt zagości u mnie na stałe i niedługo wyruszę na jego poszukiwania, z tego co dobrze pamiętam można go kupić w Rossmannie, ale sama jeszcze na niego nie trafiłam. Ciekawią mnie też inne wersje kolorystyczne tego produktu ;)

Opinia Agnieszki:

Proszek od początku bardzo mnie zaciekawił, ponieważ nie miałam wcześniej styczności z tego typu produktami. Jest to świetna alternatywa dla gotowych peelingów, ponieważ możemy go wymieszać z własnymi kosmetykami (ja używałam go wyłącznie z kosmetykami do mycia twarzy i ciała). Proszek jest bardzo drobny, co osobiście uważam za zaletę, ponieważ moja skóra nie lubi mocnych „zdzieraków”. Peelingujący proszek jest bardzo wydajny, choć zależy to oczywiście od ilości jaką zużywamy na pojedynczą aplikacje – jak kto lubi :) Początkowo bałam się problemów z aplikacją, bałam się, że próbując wsypać odrobinę proszku wysypie mi się pół opakowania :) Na szczęście przy pojedynczym przechyleniu butelki wysypuje się tylko trochę proszku. Aby dosypać więcej trzeba lekko wstrząsnąć butelką lub delikatnie ścisnąć butelkę. Myślę, że jest to zdecydowanie produkt warty uwagi, który warto mieć w swojej łazience