Codzienna pielęgnacja z kosmetykami CD

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on RedditEmail this to someone

Jakiś czas temu, w październiku minionego roku przywiozłam ze sobą ze spotkania blogerek w Katowicach kilka kosmetyków marki CD. Kosmetyki tej firmy intrygowały mnie od dłuższego czasu, jednak nigdy nie było mi z nimi po drodze – nie trafiły do mnie w żadnym beauty boxie, a sama też nie chciałam zwiększać swoich zapasów. Kosmetyki trafiły do mnie podczas spotkania, a dziś napiszę Wam kilka słów o każdym z nich.

Wszystkie z otrzymanych kosmetyków mają przezroczyste opakowania z wyraźnie zarysowanym logiem oraz obrazkiem nawiązującym do zapachu kosmetyku – w moim przypadku jest to lilia wodna oraz nagietek. Żaden z opisywanych produktów nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego, olejów mineralnych, silikonów, parabenów, ani barwników. Dezodoranty nie zawierają soli aluminium. Zarówno opakowania, jak i etykiety budzą pozytywne skojarzenia.

Kosmetyki marki CD

Dezodoranty o zapachu lilii wodnej bardzo szybko polubiłam. Chociaż nie przepadam za zapachami kwiatowymi, w ich subtelnym wydaniu muszę przyznać, że dają bardzo przyjemny efekt odświeżenia. Zarówno wersja z atomizerem, jak i w kulce znajdują się w szklanych opakowaniach, co może być nieudogodnieniem w podróży. Ja ze sobą jednak zabierałam wersję w kulce ze względu na mniejszy rozmiar. Dezodorant z atomizerem stosuje od ponad miesiąca i nie zauważyłam, aby pompka się zacinała.

Oba dezodoranty są na bazie alkoholu denaturowego, który może podrażniać delikatną skórę po depilacji. Mimo wszystko uważam, że jest to dobra alternatywa dla odświeżenia skóry pod pachami, zwłaszcza o tej porze roku.

Składniki (deo atomizer): Alcohol denat., Aqua, Glycerin, Parfum, Triethyl Citrate, Nymphaea Alba Flower Extract, Phenoxyethanol, Citric Acid, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Eugenol, Geraniol,Hexyl Cinnamal, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Coumarin

Składniki (roll-on): Alcohol Denat., Aqua, Parfum, Hydroxypropylcellulose, Triethyl Citrate, Nymphaea Alba Flower Extract, Citric Acid, Phenoxyethanol, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Coumarin, Eugenol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Linalool.

Dezodoranty CD Lilia Wodna

Żel pod prysznic o zapachu lilii wodnej ma najbardziej intensywny zapach z całej czwórki. Nie jest on delikatny tak jak zapewnia producent na opakowaniu. Jeśli chodzi o właściwości myjące – jest to produkt dość przeciętny, ani nie nawilża skóry, ani jej nie przesusza. Konsystencja jest dobra, nie jest wodnisty i dobrze się pieni.

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Parfum, Nymphaea Alba Flower Extract, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Citric Acid, Sodium Benzoate, Limonene, Hexyl Cinnamal, Linalool

Żel pod prysznic CD lilia wodna

Ostatnim kosmetykiem jaki do mnie trafił jest płyn do higieny intymnej o zapachu nagietka. Zapach jest tu nieco delikatniejszy, choć zdecydowanie zbyt intensywny i niepotrzebny, jak na kosmetyk do pielęgnacji wrażliwych części ciała. Skład mimo wszystko pozytywnie wybija się na półkach drogeryjnych, czy też aptecznych kosmetyków do higieny intymnej. Myślę, że gdyby nie zapach, to mógłby zagościć w gronie moich ulubieńców.

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Lactic Acid, Calendula Officinalis Flower Extract, Parfum, Citric Acid, Sodium Benzoate.

Płyn do higieny intymnej CD nagietek

Podsumowując moje pierwsze spotkanie z kosmetykami firmy CD oceniam jako udane. Mimo intensywnych aromatów kosmetyków myjących, mam ochotę na spróbowanie innych wersji zapachowych w przyszłości.

 

  • U mnie dezodoranty w kulce totalnie dały ciała – pociłam się po nich niemiłosiernie :/ ale w atomizerze są całkiem fajnie odświeżające w ciągu dnia, zwłaszcza latem…

  • Karolina Niźnik

    Deo u mnie też się średnio sprawdziło. Do lekkiego odświeżenia owszem, ale ochrony przed potem nie zapewniły w ogóle.

  • Światmylady

    Skusiłabym dezodorant w kulce:)