Bieganie – moja pasja

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on RedditEmail this to someone

Bieganie – moja pasja

Biegać zaczęłam jakieś 2-3 lata temu, początkowo w celu zrzucenia wagi i poprawy kondycji. Moje pierwsze biegi były krótkie wynosiły może 2-3 km z przerwami. Chociaż radość z ich przebiegnięcia była taka sama jak bieganie tych 8-20 km w tej chwili ;)

Czego nauczyło mnie bieganie?

Przede wszystkim wytrwałości, samodyscypliny, wiary w swoje możliwości, ale też pokory. Wiem kiedy osiągam limit, mimo iż serce nadal chce walczyć z kolejnymi kilometrami moja głowa mówi „stop”. Jednakże czasem wydaje nam się, że osiągamy swój limit, musimy wtedy zadać sobie pytanie czy naprawdę tak jest? Mózg często wysyła sprzeczne sygnały i przeciwstawia się zmianom. Zmianom, które mogą dać nam wiele satysfakcji, ale i frajdy ;) Nie jestem w stanie opisać uczuć , które towarzyszą mi, gdy biegam po 15km. To tak jakbym zrzuciła cały ciężar dnia codziennego, nic się wtedy nie liczy.

SAMSUNG DIGITAL CAMERA

Buty zakupione w Lidlu – firma Crivit to już moje 3, dobrze się sprawują ;)

Jak zacząć biegać?

Do bieganie nie potrzebujemy specjalistycznego sprzętu, oryginalnych butów do biegania, „oddychających” koszulek. Ubierz wygodne sportowe buty, wygodną bluzkę, okrycie wierzchnie odpowiednie do pogody i przede wszystkich zabierz ze sobą uśmiech. Nie traktuj biegania jako kary, to jest przygoda, która rozpoczyna się z chwilą wyjścia z domu. No i nie zapominajmy o innym aspekcie biegania – jakim jest pozbycie się negatywnym emocji. W moim przypadku bieganie sprawdza się rewelacyjnie. Każdy ma sytuacje w których wątpi, nie radzi sobie z niczym, ale czy poddanie się jest najlepszym rozwiązaniem? Co z tego wyniesiemy? Nic.

SAMSUNG DIGITAL CAMERA

Kiedy wziąć udział w pierwszym zawodach?

Kiedy czujesz się na siłach. Nie wszystkie zawody biegowe mają długość 10 km+, są biegi na 3km, 5km, biegi charytatywne, w których można i chodzić i biegać, a całe pieniądze uzyskane podczas takiej imprezy będą przeznaczone na szczytny cel. Zawody to naprawdę nic strasznego. Podczas takim zawodów poznałam przesympatycznych ludzi, którzy wspierali mnie mimo, iż kompletnie nic o mnie nie wiedzieli, nawet nie znali mojego imienia. Dało mi to ogromną dawkę motywacji to działania. Podczas takich spotkań czujemy się jak grupa znajomych, nie musimy się znać, łączy nas miłość do biegania ;)

Bieganie pozwoliło mi zacząć przygodę, którą chcę kontynuować dopóki moje ciało na to pozwoli ;) Pewnie i Wy macie coś co lubicie? Czego robienie sprawia wam radości i satysfakcję?

Zapomniałam o jednym!

Do odważnych świat należy! ;) Więc może i Ty spróbujesz pobiegać? Może to będzie coś co polubisz? Nie przejmuj się początki nigdy nie są łatwe, ale warto spróbować? Nie uważasz? ;)